DEMON KRATOS – DEMOKRACJA PRZEKRĘT WSZECHCZASÓW

DEMON KRATOS – PRZEKRĘT WSZECHCZASÓW
DEMOKRACJA – Majstersztyk i zbrodnia doskonała
WOLNOŚĆ – WIĘZIENIE BEZ KRAT
ROZGRYWANIE ŚRODOWSKA WOLNYCH LUDZI OD WEWNĄTRZ
INTERNETOWA POLITYCZNA ROZGRYWKA

Gdy dostrzegasz, że nie możesz kontrolować własnego umysłu, uświadamiasz sobie, że nie istnieje żaden kontroler. To, co brałeś za myśliciela myśli, jest jedynie jedną z myśli. To, co brałeś za czującego uczucia – a co jest chronicznym napięciem mięśni – jest jedynie jednym z uczuć. To, co brałeś za doświadczającego doświadczenia jest po prostu częścią doświadczenia. Nie ma więc żadnego myśliciela myśli, żadnego czującego uczucia. Alan Watts

Witajcie
Dzisiaj dobry moment aby napisać kilka słów o WOLNOŚCI – Święto Niepodległości lecz czy naprawdę mamy wolność? Wiem że mówiono nam ,że mamy się cieszyć że odzyskaliśmy niepodległość i ,że w ogóle mamy jakiś kawałek terenu w porównaniu do przedwojennych terytoriów Polski – przyszła 2 WŚ po niej zniewolenie komunizmem na 50 lat gdzie można powiedzieć wróg był znany. Następnie wmówiono nam odzyskanie wolnośći w 1989 – Okrągły Stół oficjalnie informacja do narodu była jedna – mamy wolność pomimo, że układ – taka będę ich nazywał bo nazw jest bardzo duża a i tak za sznurki pociągają te same organizacje od bardzo długiego czasu. W 1985 roku Jaruzelski leci na Kubę do Fidela i prosto od niego na tajne spotkanie z Davidem Rockefelerem do Nowego Yorku po instrukcje , niedługo potem przygotowywane sa specjalne fundacje 1986 – 88 rok które maja się stać nieskazitelnymi obrońcami praw człowieka i demokracji czy aby na pewno ? – można powiedzieć ,że mamy erę mediów głównych ,które przekazują nam informacje jak mamy żyć, myśleć i pracować i przez całe lata 50-te,60,70,80,90 spełniają swoja rolę – wszystko jest jak w zegarku. Czasy się zmieniają na ziemię docierają wyższe wibracje dusz ,które zaczynają zadawać pytania – tak zwane dzieci indygo , kryształowe – pojawia się internet ,który z jednej strony mamy być źródłem informacji z drugie dezinformacji i sami to widzimy do czego przygotowuje się facebook, google, YT wpisujesz w google informacje i masz przeczytać na pierwszej stronie takie informacje które poda Ci gogle a czy one będą wiarygodne czy nie to już inna sprawa lub czy ktoś płaci za reklamę tych materiałów abys mógł przeczytać je na pierwszej stronie – statystycznie 90% pozostałem strony są odwiedzane statystycznie najmniej. Mamy obecne czasu i coś zaczyna się zmieniać – ludzie rezygnują z oglądania telewizji ! Znane sa przypadki przyspieszania filmów aby zmieścić więcej materiału reklamowego ponieważ wielkie stacje telewizyjne tracą widzów na rzecz internetu oczywiście. Pojawia się coś mocnego i niebezpiecznego dla elit rządzących – ludzie nie są poddawani manipulacjom w takim stopniu jak by oni chcieli. W internecie jak grzyby po deszczu tworzą się prywatne kanały i telewizje o różnej tematyce –każdy wybiera i ogląda co lubi na podstawie przekazywanych informacji i z tym się utożsamia lub mnie. Jednak służby specjalne pod wpływem pewnych lobby już dawno zorientowało się ,że walkę informacyjna trzeba zacząć w sieci – dokładnie wiedząc jaka jest dzisiaj siła oddziaływania internetu.
W Mentaliźmie znanym jest że ludzki mózg ma ograniczoną możliwość przetwarzania informacji i że podejmuje decyzje często na podstawie przeważających argumentów dlatego też zasypuje się internet różnymi materiałami które zawierają półprawdy , ćwierć prawdy i bezwartościowe informacje tylko po to aby człowiek nie mógł myslec samodzielnie i nie udało mu się podjąć właściwej oceny do działania. Innym aspektem sa płatni trolle którzy dostają pieniądze za atakowanie wpisami i komentarzami często bardzo ciekawe unikalne materiały które mogły by wnieść wiele pozytywnych zmian w postrzeganie świata. Środowisko tak zwane alternatywne rośnie w niebotycznym tempie – ludzie przestają jeść mięso , oglądać mainstream media, zaczynają pytać o swoją historię – oj oj to już za wiele
Dlatego tez będziemy świadkami wielu rozczarować swoimi autorytetami wcześniej czy później bo nie wiemy kto jest kto i jakie dostał rozkazy – możemy dalej mieć otwarte umysły i zostaje nam być bardzo czujnym i liczyć na powiedzenie PO OWOCACH ICH POZNACIE!

Wilki w owczych skórach już tu są i będę wprowadzać podziały i zamęt dlatego ta maksyma naprawdę się sprawdza i warto o niej pamiętać. Pamiętajcie ,że walczymy o wolność dla naszych przyszłych pokoleń tak było kiedyś i teraz też tak jest dlatego nie możemy się zrażać porażkami i wierzyć że każde działanie będzie mieć jakiś skutek jak machnięcie skrzydła motyla spowoduje reakcję łańcuchową gdzieś na drugiej półkuli. Pewien autor książki zbadał ostatnie 5000 lat ludzkości i na ten okres wyliczył tylko 250 lat bez wojen! 95% cały czas walczymy – rozumiem żyjemy w świecie dualistycznym jak nie PIS to PO jak nie PO to PIS – ktoś tak chce abyśmy właśnie myśleli zero jedynkowo a gdy pojawia się nowa alternatywa to zdławia się ją od środka.

Pamiętajmy przez setki lat elity gromadziły wiedzę którą dzisiaj wykorzystują przeciwko nam – nauczmy się szanować swoje poglądy i samych siebie – postarajmy się zrozumieć ,że każdy z nas jest inny a zarazem ten sam urodził się o innej dacie godzinie i miejscu i dlatego jest wyjątkowy i nie powtarzalny dlatego ważne aby nie walczyć a współpracować dla naszego własnego dobra. Nasze helisy DNA sa kluczem do zrozumienia całego tego bałaganu – Elity o tym wiedzą i właśnie wszystko opierają na naszych dwóch czynnych helisach jedna odpowiedzialna za rozmnażanie się –c zyli wszech ogarniająca tematyka związana z seksem i wykorzystywanie i wpływanie na ludzi poprzez popęd seksualny a druga helisa odpowiedzialna za przetrwanie czyli jełśi nie jesteś w grupie nie przetrwasz dlatego też kupując cos markowego kupujesz to co inni wtedy masz większe szanse przetrwać i być akceptowalnym – reszta ? na razie wyłączona lub nie działając powiedział bym choć słychać już coraz więcej o ludziach z aktywująca się trzecią helisa dna.
Bierzmy przykład z samej góry – jak wspomniałem wcześniej Elity mają wiedzę i ją wykorzystują – każde ich logo jest oparte na złotym podziale, wibracja nazwy jest starannie wyliczona, stwarzają iluzje podziału i sztucznej konkurencji a tak naprawdę jest wciąż ten sam właściciel wszystko trafia do jednego worka. To jest właśnie ta iluzja która nas karmią. Dlatego tez ważnym jest nauczyć się działać w grupie dla dobra naszego narodu, który mota się od 966 roku i wciąż walczy jak widzę – walka nie ustała trwa już 1000 lat i będzie trwała następny tysiąc jeśli będzie trzeba. Czy będziemy nazywać się Polacy , Lehici , Lahy , Wandale to nie ma znaczenia – ważne jest znać swoja prawdziwą historie bo dzięki temu będziemy znać przyszłość i nie damy sobą manipulować.

Wszyscy jedziemy na tym samym wozie Jednak pod płaszczem demokratycznej władzy ludu, czai się inny prawdziwy władca, który niczym wirusowy program generuje życie każdego z nas. Jest coś, co łączy wszystkich ludzi na Ziemi, bez względu na pochodzenie, szerokość geograficzną i kulturę. Coś, co czyni nas takimi samymi. Coś, co łączy nas w jednym – w totalnym niewolnictwie. Jeśli pomyślałeś, że Ty z pewnością jesteś inny, to się grubo mylisz. Jeśli masz do zapłacenia rachunki, jeśli kupujesz jedzenie i inne rzeczy niezbędne do życia, jeśli pracujesz, by normalnie żyć, to jesteś taki sam jak inny – czyli zniewolony. I z pewnością masz już świadomość czym – pieniądzem! Co istotne Twoje demokratyczne Państwo może Ci w każdej chwili zabrać, to co zarobiłeś, czy kupiłeś, A Ty nie masz na to najmniejszego wpływu. Wybory rządowe i przekonanie obywateli o możliwości decydowania o czymkolwiek to iluzja, tak doskonale skonstruowana, że tak jak w przypadku magicznych sztuczek Copperfielda, tylko nieliczni wiedzą, jak wszystko wygląda naprawdę. Niewolnicy w iluzji wolności – kto to wymyślił? Genialny plan zniewolenia narodził się tysiące lat temu, przynajmniej tak twierdzi Anastazja, bohaterka książek Władimira Megre pt. Anastazja. Nowa Cywilizacja. W jednym z rozdziałów (księga VIII, część I) odpowiada ona historię o Kratosie, egipskim kapłanie, który wymyślił jak skutecznie i na tysiąclecia zniewolić wszystkich ludzi, włączając w to strażników i faraonów, a w efekcie również samych kapłanów. Kratos miał zapoczątkować coś, co zaczęło żyć swoim własnym życiem, a w efekcie cała ludzkość stała się zniewolona przez sztucznie stworzony system, który dzisiaj przeżywa swój złoty okres. Czy opowieść jest prawdziwa? Nie mnie oceniać, ale patrząc trzeźwo na dzieje naszej cywilizacji, trudno nie zauważyć, że wszystko się jednak zgadza. Kapłan Kratos i jego genialny plan Kratos jako egipski kapłan zwykł siedzieć na swoim tronie, znajdującym się na szczycie zbudowanej przez niewolników góry i obserwować ich ciężką pracę w kamieniołomach. Jego aspiracją było stworzenie totalnego poddaństwa, które gwarantowałoby spokojne istnienie państwa egipskiego. Pewnego dnia kapłan postanowił zejść do niewolników i pod przebraniem zaczął ich obserwować. Przy okazji zauważył panoszące się lenistwo i niechęć do pracy oraz ogólne otępienie robotników. Jego uwagę szczególnie przykuł jednak jeden z niewolników, noszący imię Nard. Jego twarz nie była bez wyrazu, jak większości niewolników. Widać było na niej determinację, a w oczach błysk inteligencji i nadziei. Kratos obserwował Narda przez dwa dni,pracował, jadł z nim i spał przy nim. Pewnego dnia zagaił rozmowę, w której Nard wyjawił mu rodzący się w jego głowie plan buntu. O dziwo plan był dobry i miał szansę powodzenia, bowiem na dziesięciu niewolników przypadał tylko jeden strażnik, a armia faraona szykowała się właśnie do trzymiesięcznej wyprawy wojennej. Majstersztyk i zbrodnia doskonała Zmobilizowany Kratos w ciągu jednej nocy miał wymyślić genialny plan zniewolenia, którego niestety pokłosiem zdaje się cała nasza współczesna cywilizacja. Kapłan odkrył sposób, na to, jak skutecznie zniewolić ludzi, a to zniewolenie niczym wirus przenoszony drogą płciową przekazać wszystkim następnym pokoleniom. Kratos wiedział, że nawet jeśli wyjawi plan Narda i każe go ukarać, to w przyszłości zawsze znajdzie się jakiś buntownik, który będzie podżegać do buntu. Ale rozwiązanie, na które wpadł, miało raz na zawsze rozwiązać ten problem. Pomysł Kratosa po konsultacji z faraonem i pozostałymi kapłanami został ogłoszony następnego dnia. I pomimo tego że wywołał on lęk nawet w samym faraonie i kapłanach, który jak pokazała historia, wcale nie był bezpodstawny, wprowadzono go w życie. Jeden z kapłanów stwierdził nawet, że plan Kratosa jest istnie demoniczny, na co jego twórca odpowiedział, żeby zatem nowy system nazywać demokracją. Narodziny demokracji Następnego dnia ogłoszono, że wszyscy niewolnicy są wolni. Tak, właśnie tak! Dekret faraona zwrócił wolność wszystkim niewolnikom i mało tego, dał coś więcej. W zamian za każdy kamień wniesiony na górę wolny człowiek miał dostać jedną monetę, którą mógł wymienić na jedzenie, schronienie i inne rzeczy niezbędne do życia. Radość wśród wolnych ludzi była ogromna – przecież zyskali wolność. Mało tego już następnego dnia hordy spragnionych nowego i lepszego życia wolnych ludzi popędziły do kamieniołomów, pracując wydajniej niż kiedykolwiek wcześniej. O dziwo nawet część strażników zaczęła taszczyć ciężkie kamienie z marzeniem o zapłacie za nie i zbudowaniu lepszego życia za zdobyte w ten sposób pieniądze. Nie trzeba było długo czekać, aż ludzie zaczęli się grupować i pracować wspólnie, budując specjalne wozy, do których ładowali kamenie i razem ciągnęli je pod górę. Pojawili się sprzedawcy napojów i jedzenia krążący pomiędzy robotnikami. Kratos przypuszczał, że jeszcze wiele rzeczy zostanie wymyślonych, by praca szła lepiej i wydajniej niż kiedykolwiek wcześniej. Przemyślny kapłan nie przewidział jednego, że wszyscy utkną w monetarnej matni, nie tylko robotnicy i królowie, ale także sami kapłanie. W ten sposób ludzie sami, za sprawą sprytnego planu, oddali swoją wolność, nie będąc nawet tego świadomym.

Dobrobyt kwintesencją zniewolenia? Jeden ze współczesnych polskich filozofów w swoich wykładach dostępnych na youtubie omawia definicję wolności. Według niej wolność rzeczywista warunkowana jest dobrobytem, który z kolei w większości przypadków może zaistnieć tylko w efekcie pracy. Czyli wolność to niejako uświadomiona konieczność wykonywania pracy, która da nam środki umożliwiające bycie wolnym. Bez pracy i pieniędzy współcześnie nie ma możliwości osiągnięcia stanu wolności. Jednak definicja ta nie ma nic wspólnego z pojęciem prawdziwej wolności, jest ona jedynie odzwierciedleniem współczesnej rzeczywistości, gdzie ogólnocywilizacyjna umowa społeczna powoduje, że jedynie pieniądze pozwalają nam nie tylko na swobodne przemieszczanie się po świcie, ale de facto na funkcjonowanie w nim i przeżycie w ogóle. Uśmiechnięci niewolnicy

Żyjemy w świecie totalnego zniewolenia, czego większość z nas, pomimo podskórnego czucia tego faktu, nie jest do końca świadoma. A pieniądze, kajdany, które nas ciemiężą, uważane są, za narzędzie umożliwiające osiągniecie wolności. Paradoks, banał, głupota? I my, uważamy siebie za rozwiniętą cywilizację? Z uśmiechem wyższości i samozadowolenia pędzimy w pocie czoła za większymi pieniędzmi, które kupią nam luksusy i szczęście. Tracąc przy tym godność, człowieczeństwo i co najważniejsze – wolność, bo budujemy świat, w którym nie ma wolności, dla nikogo, bez względu na zasobność portfela i status społeczny. Wszyscy staliśmy się niewolnikami jednego bóstwa – Mamony. Czy możemy coś zmienić? Czy jest jeszcze ratunek i jakaś alternatywa? Jak po tysiącach lat zaprzedawania własnej wolności i duszy zbudować świat mający inne fundamenty niż pieniądz. Jawi się to większości z nas jako utopijna idea, coś na kształt komunizmu czy hipersocjalizmu, który chyba tylko po to został stworzony, by raz na zawsze obrzydzić ludziom bunt przeciwko demokracji i kultu pieniądza, pokazując, że każda inna alternatywa jest czymś gorszym. Co o tym wszystkim sądzicie? Czy ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, w czym tak naprawdę biorą udział? Czy jesteśmy coraz bardziej świadomi i czy możemy zmienić świat, w którym żyjemy? A jeśli tak, to na jaki? Zapraszam do dyskusji i komentarzy.

 

Wydaje się, że nie obchodzi nas, jak to się dzieje, że jesteśmy świadomi. W jaki sposób sprawiamy, że rosną nam włosy, kształtują się kości, bije nasze serce, a nasze gruczoły wydzielają wszystkie niezbędne substancje. Robimy to, lecz nie wiemy, jak to robimy.
Ponieważ w głębiach powierzchownego „ja”, które interesuje się tym i owym, istnieje inna JAŹŃ, będąca bardziej nami niż owo „ja”. I kiedy stajesz się świadomy tej nieznanej jaźni – im bardziej ją sobie uświadamiasz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę z tego, że jest ona nierozerwalnie połączona ze wszystkim, co istnieje; że jesteś funkcją całej galaktyki zwanej Drogą Mleczną, a co więcej, galaktyka ta jest funkcją wszystkich innych galaktyk. Jesteś tym bezkresem, który widzisz daleko, daleko za pomocą wielkich teleskopów. Patrzysz i patrzysz, aż pewnego dnia obudzisz się i powiesz: „Wow! To przecież ja!”, i wiedząc to, pojmiesz, że nigdy nie umrzesz. Że jesteś tą nieskończonością, która przychodzi i odchodzi – raz ukazując się jako John Jones, raz jako Mary Smith, innym razem jako Betty Brown – i tak proces ten toczy się zawsze i zawsze.więcej
Alan Watts